środa, 21 września 2011

Chemiczny Sen...


Hey...
Środek tygodnia.Pierwsze skojarzenie-chemia,której nienawidzę...Jedyny sposób,żeby uniknąć wykładów nauczycielki to założyć słuchawki.Nic prostszego...Zasłaniasz je włosami i udajesz ,że słuchasz patrząc na tablicę.Oczywiście ja i nauka,te dwie rzeczy nie idą z sobą w parze...
Emm,nie sądzę ,że ktokolwiek lubi się edukować <po mojemu uczyć>.Właśnie wczoraj zmieniłam tło na blogu.Na czarnee.Czarny jest ładny.Przypomina mi o gotyckiej muzyce i o tym jak ją kocham...Ale dostałam piątaka z angielskiego!Yeah..!No należało się ^^.No w końcu się uczyłam nocami..He he.W życiu.Nigdy się nie uczę... ; )

1 komentarz:

  1. Ciekawy blog :) Zapraszam do mnie http://bizuterialolki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń